Tagi
Kontakt: muchika@gazeta.pl
RSS
środa, 28 marca 2012

Wybrałam się w podróż - nie taką znowu daleką. Istotne w niej było to, że zarówno ja jak i moje siostry, zmotoryzowałyśmy się jakoś 10 lat po otrzymaniu prawa jazdy. Nikt normalny nie chce dać nam samochodu. Odkąd jednak siostra K. (jak kwadrat) nabyła wóz wszelkie szosy stanęły przed nami otworem, bo pozwala owo auto męczyć i nadwyrężać. Istnieje jakieś stare podanie, tudzież legenda, że siostra J. (jak ja zajebiście jeżdżę) najlepiej z nas obsługuje maszynę jeżdżącą. Tak więc, siostra J. zasiadła za sterami...i wszystko było dobrze, do momentu kiedy trzeba było przeczyścić szybę.

auto

Po wyłączeniu wycieraczek efekt tsunami minął.

środa, 21 marca 2012

Coś się tu dzieje niepokojącego na tym moim blogu. Z założenia miał być rysunkowy, a między czasie pojawiły się "miśki- fiski". Mało tego, narodziła się idea ich podróży i one naprawdę podróżują, a w dodatku przysyłają foty. Albo będę musiała znaleźć im jakieś inne miejsce- bo sezon urlopowy dopiero przed nami, a one  już szaleją po całym świecie- albo idea bloga mocno się zaburzy. Sama już nie wiem.

Tym razem misiek, który agitował do głosowania w konkursie na Bloga Roku. Sam jego wygląd wskazywał na "wilka morskiego" i jak na to przystało wylądował na egzotycznych wyspach Filipin i w Tajlandii. Pojechał tam z moją kumpelą Anką i jej jakże sympatycznym "Chłopakiem- Ślązakiem", którzy pokazali mu ładny kawał świata.

Tu trzyma linę:

PIRAT

Jest w tym naprawdę niezły.

lina

Tu się wdzięczy:

banan

kwiat

Na plaży nie tylko pił drinki...

dr

...ale i próbował nurkować.

nur

Jak przystało na backpacera ...

bp

Odwiedził też dalekich krewnych :)...

zw

...i pasł muły na polach ryżowych (sic!):

pr

Był też w tysiącu innych pięknych miejsc, którymi nie chciałabym was zamęczyć, ale uwierzcie- bo cudnych fotek z tych wojaży mam jeszcze wiele. Ogólnie przeżył piękny i słoneczny miesiąc gdzieś daleko, daleko stąd....

środa, 14 marca 2012

Autorytarnie i bez żadnych podstaw stwierdzam, że przesilenie wiosenne istnieje. "Leń" i "Dół" pojawiają się w swojej najdoskonalszej formie, a zaraz za nimi pytanie -  "Jak żyć?". Póki co, ciągle można poszukać ratunku na you tube.

Uwaga! Poniższe treści mogą wywołać uczucie przygnębienia, rozbicia i chęć sięgnięcia po kolejną czekoladę/cole/piwo/antydepresanty. Zalecam nie mieszać :)

kotyuotube

Tak wiem, to zupełnie niepoważne :).

Tagi: kot you tube
03:12, muchika
Link Dodaj komentarz »
środa, 07 marca 2012

Dziś fotorelacja z podróży jednego z moich misiów. Ten którego tu prezentuję, pojechał do Dublina, do Casuba i otrzymał takie sobie imię - Zarazek :).

Port w Dun Laoghaire w Irlandii z pięknie zakomponowanym Zarazkiem:

Port w Dun Laoghaire w Irlandii

Budynek Stowarzyszenia Latarni Morskich w Dun Laoghaire:

w Dun Laoghaire

Zarazek na Howth- Jak widać wiosnę mają...

 Howth

...i chroniące swój wizerunek, małe, urocze modelki :)

Zarazek na Howth

Wielkie dzięki dla Cashuba za foty.

piątek, 02 marca 2012

Grosz do grosza. Czyli bezzwrotna lokata w osiedlowym spożywczaku. Choć ostatnio wiszę 8 groszy w żabce, to i tak uważam, że to jedynie wyjątek potwierdzający regułę.

gr1gr2

czwartek, 23 lutego 2012

Z okazji tego dnia, jestem w zbyt dużej depresji żeby coś narysować, więc apeluję - Pomagajmy sobie!

co

niedziela, 12 lutego 2012

Czytam i czytam, a tu nagle okładkę zrobiłam. Tak żeby się nie tylko czytało miło, ale i pooglądać dało. Przyznać się muszę, że na okładkę to łatwo mnie złapać. Jak na razie, nie zawiodłam się jakoś szczególnie treścią, kupując książkę tylko oczami :). Mam nadzieję, że i w przypadku tej książki tak będzie. Że okładka się spodoba, a i treść trafi na wdzięcznego "czytacza".

w

Jeśli ktoś byłby zainteresowany książką, to przytaczam taki opis:

Ken Robinson

"W ŻYWIOLE" O tym, jak znalezienie pasji zmienia wszystko.

Przełomowa książka o talencie, pasji i osobistym sukcesie autorstwa jednego
z czołowych światowych myślicieli oraz mówców w dziedzinach kreatywności
i innowacji. Żywioł to miejsce, w którym naturalny talent spotyka się z osobistą pasją.
Kiedy ludzie odkrywają swój Żywioł, czują się najpełniej sobą, są w najwyższym stopniu
zainspirowani i dokonują osiągnięć na najwyższym poziomie. Książka opiera się na
historiach bardzo wielu ludzi, jak były Beatles Paul McCartney, aktorka Meg Ryan,
reżyser Ridley Scott, pisarz Paulo Coelho, fizyk noblista Richard Feynman, biznesmen
Richard Branson, twórca Simpsonów Matt Groening, raper Jay-Z  i wielu innych,
którzy dokonali najwyższych osiągnięć w najróżniejszych dziedzinach. Zgłębia
zróżnicowanie ludzkiej inteligencji, siłę wyobraźni i kreatywności oraz znaczenie
poświęcenia się naszym własnym zdolnościom. Ken Robinson ze zgryźliwym poczuciem
humoru przygląda się warunkom, które umożliwiają nam znalezienie się w Żywiole
oraz tym, które tłamszą tę możliwość. Mówi o tym, że wiek czy profesja nie stanowią
przeszkody. Ukazuje absolutną konieczność rozwijania kreatywności i innowacji
poprzez zmianę sposobu myślenia o wyobraźni i zasobach ludzkich. Książka ta stanowi
także niezbędną strategię dla przemiany edukacji, biznesu i społeczności, by sprostać
wyzwaniom życia i dokonywać osiągnięć w dwudziestym pierwszym wieku.

poniedziałek, 06 lutego 2012

Bo chyba tylko najmilsza osoba na świecie mogła narysować takiego słodkiego baranka:)

baranek

Przypomnę z tej okazji swój wizerunek:

k

A w temacie miłych ludzi to jeszcze:

Ot, taki wpis żeby było miło.

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Jak był konkurs, to były wpisy, prośby i podziękowania. Z konkursu się odpadło i ani widu, ani słychu. Straszna niewdzięczność i brak kultury z mojej strony.  Tak naprawdę, w tym czasie kiedy nie było wpisów, szalałam z radości :). Jeśli ktoś nie widział, to na dwieście blogów w mojej kategorii skończyłam chyba na osiemnastym miejscu!!! Jeszcze raz przeogromne dzięki za sms-y !!!


Nie wiem teraz jak wytłumaczyć ten obrazek, bo zaczęłam go jakiś czas temu i zupełnie nie pasuje mi do reszty wpisu. Inspiracją było wyznanie pewnej osoby, że chyba cierpi na zaburzenia dwubiegunowe. Choć prawdopodobnie, to odczucie było spowodowane szaroburą zimą, a nie faktycznymi problemami, to osoba ta przekonywała mnie, że to wyraźna oznaka jej geniuszu. Przyznaję, że "osobowość borderline" brzmi bardzo lansiarsko.

sb

Też czasami czuję się jak "geniusz".


środa, 18 stycznia 2012

Jeśli się jeszcze ktoś nie zdecydował na oddanie głosu, to może przekona go komiks z serii "dziwne stwory wyszły z nory"- czy jakoś tak.

muu

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11