Tagi
Kontakt: muchika@gazeta.pl
RSS
środa, 30 marca 2011

Dzisiaj spełniam życzenia. Z tego co pamiętam były ostatnio dwa. Więc teraz ponaciągam rzeczywistość (czary - mary), żeby obrazek pasował choć trochę do życzeń. Jedna osoba chciała coś o starych pannach. Dla mnie stara panna to raczej stan umysłu i zdarza się w każdej grupie wiekowej, bez względu na to, czy się ma kota, faceta, czy nic z tych rzeczy. Tu się będę upierać, że taki oto stan umysłu prezentuje bohaterka komiksu.

Druga prośba dotyczyła wiosny. No może tak wprost wiosny na obrazku nie ma, ale jeśli przyjąć, że wiosna to też "stan umysłu"....:D. Przyznać trzeba jednak, że wiosna objawiła się dziś piękna.

OBJAWIENIE

poniedziałek, 28 marca 2011

Ten koleżka już tu raz był. Teraz wrzucam ostatnią z jego odsłon, już piątą, ale nie ostatnią.

Nie chodzi tu o profanacje:). Tym razem ilustruje klimaty festiwalowo - kulturowe.

ilustracja

piątek, 25 marca 2011

Pewnego dnia, uciążliwy zapach dochodzący z kosza na śmieci, mimo parszywej aury zmusił mnie do ich usunięcia z obejścia. Idę i wieje, idę i piździ, nie mam daleko, ale nie mam też lekko. Idę i idę. Już z daleka widzę specyficznego gostka, który nurkuje w kontenerze. Myślę sobie - Rany w taką pogodę!  Pewnie mu zimno. Mam parę starych swetrów, zapytam czy chce. Wchodzę do tak zwanej altanki śmietnikowej (ta romantyczna nazwa została mi uświadomiona na spotkaniu w spółdzielni), a gość ni z tąd, ni z owąd odwraca się szybciutko, rozkłada gazetkę i jakby to było w tej chwili najlepsze miejsce na świecie na lekturę, wesoło pogwizduje i ostro czyta. Trochę się zdziwiłam, prawie parsknęłam śmiechem i szybko wycofałam się z deklaracji. Tak żem się skołowała!

Takie śmietnikowe akcje przydarzają mi się nader często, jak na moją częstotliwość wyrzucania śmieci.

Ostatnio dziewczyna (ubrana schludnie i taka o - zwyczajna) - mija mnie w drodze do owej altanki z workiem na śmieci w ręku. Zanim doszłam do śmietnika, zobaczyłam szybką obczajkę po kontenerach i w tył zwrot. Razem z tym workiem oczywiście.

???? Wywnioskowałam, że worek ze śmieciami, to taka przykrywka do freeganizmu. Szczytnej idei, do której spełniania sama aspiruję. Społeczeństwo nie jest tolerancyjne. Biedy nie toleruje wyjątkowo. Bo kto grzebie w śmieciach?- Biedny.

Przekonałam się o tym na niedzielnym spacerze, kiedy to kątem oka zauważyłam w parkowym koszu na śmieci całą stertę książek. Ku uciesze i zdziwieniu rodzinek przechadzających się w kościołowym outficie, grzebałam sobie i przebierałam w pozycjach literackich. Co tam nie było! Od klasyków dla dzieciaków - takich jak Karol May – przez mity starożytne podane w feministycznej formie, powieść o uprowadzeniu pociągu z ładunkiem nuklearnym- po wspomnienia kosmonauty.

Wcale bym się nie obraziła, jakby ktoś z przechodniów mnie zapytał, czy nie potrzebuję książki. A pan swetra nie chciał – chyba :)

 

Dla zainteresowanych: http://pl.wikipedia.org/wiki/Freeganizm

 

śmietnik

środa, 16 marca 2011

I na odwrót...

ciaza

... no to już nie będę powtarzać, tego co milion razy zostało powiedziane :).

sobota, 05 marca 2011

Jak zamknąć gębę babie? Najlepiej prezentem i nie mam tu na myśli kwiatka od jakiegoś znajomka płci przeciwnej.

Z okazji Dnia Kobiet trzeba rzucić coś na pożarcie manifestującym feministkom, a od dłuższego czasu w dobrym guście, przy takiej okazji sięgnąć po legendarne już parytety. Dla rozsądnej kobiety, to chyba z lekka obraźliwe, a głupich ludzi w rządzie, bez względu na płeć, jest wystarczająco dużo. Kto się będzie więc cieszył z takiego prezentu? Chyba tylko politycy, bo skoro jest o czym gadać, to prawie tak, jakby coś robili. No, a później urzędnicy, którzy będą długo i cierpliwie wdrażać procedury, jakby nie było za naszą kasę.

Drogie Panie, jeśli więc dostaniecie wzorzyste firany wraz z montażem od ojca ( bo nie macie, a mieć trzeba:), albo bieliznę wyszczuplającą od swojego faceta, to pamiętajcie, że są jeszcze głupsze i bardziej nietrafione prezenty.

Dzień Kobiet