Kontakt: muchika@gazeta.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Morza szum, ptaków śpiew...

Jakem stara, nie byłam nigdy na Helu. No to pojechałam. Pięknie było - wieczór, pusta plaża, krzyki mew i kojący szum odwiecznych fal...

Trochę żartowaliśmy po drodze z anglojęzycznym towarzyszem podróży, że Hel / hell itp.. Kiedy wjechaliśmy do miejscowości Hel, klucząc pośród obskurnych blokowisk, poczuliśmy na własnych resorach co oznacza "Road to hell". Na plażę wyszliśmy wejściem nr 66. No ale, to nie to samo co 666. Jeszcze mieliśmy nadzieję...

Przyroda nas zachwyciła. Prawdziwym piekłem okazał się, ciągnący się po horyzont, wieniec reklam zdobiących wybrzeże.

Opanujcie się ludzie! Nie wszędzie musi stać reklama! 

HEL

środa, 25 lipca 2012, muchika
Tagi: reklama plaża

Polecane wpisy

Komentarze
2012/07/25 07:59:32
Teraz jest już za późno ;] Dobrze, że na wodzie reklam jest stosunkowo mało ;]
"Sponsorem kąpieliska jest gumowy Stasio, który chroni w każdej sytuacji"
Na pływającym billboardzie oczywiście roznegliżowana laska, na tle wyrobów gumowych firmy Stasio ;]
-
2012/07/25 10:50:40
Dawno nie byłam w sezonie nad polskim morzem, a nad tymi zagranicznymi tak nie było. Jestem w szoku o_O
-
Gość: Juska, *.dynamic.chello.pl
2012/07/26 19:09:43
Hell yeah ;)
-
Gość: woźna, *.internetia.net.pl
2012/07/27 09:46:21
rok temu byłam na Helu .... dokładnie to samo 1sze wrażenie ... ale na szczęście po paru dniach znaleźlismy niezbrukaną takimi "ozdobami" plażę .... jednak to i tak już nie to samo co kiedyś ;-(
-
2012/07/31 20:28:00
A widzisz, trzeba było wcześniej ostrzegać :)